BIK a zdolność kredytowa – jak historia kredytowa wpływa na decyzję banku
Zanim bank spojrzy na Twoje zarobki, sprawdzi jedną rzecz: czy wywiązujesz się ze swoich zobowiązań. Robi to, sięgając do BIK – bazy, w której przez lata zbierają się ślady każdego Twojego kredytu, karty kredytowej i zakupu na raty.
Wiele osób myli BIK ze zdolnością kredytową. To dwa osobne elementy oceny – i oba muszą wypaść dobrze, żebyś dostał kredyt hipoteczny na Twoich warunkach.
BIK i zdolność kredytowa – to nie to samo
Zacznijmy od podstawowego rozróżnienia, bo wiele osób traktuje to zamiennie, a to błąd.
Zdolność kredytowa wynika z dochodów i wydatków Twojego gospodarstwa domowego – pomaga bankowi określić, czy i jaką maksymalną kwotę może Ci pożyczyć. Wiarygodność kredytowa to natomiast ocena prawdopodobieństwa, że spłacisz swoje zobowiązanie – oceniana punktowo (scoring) na podstawie analizy historii kredytowej i rzetelności w spłacaniu wcześniejszych zobowiązań.
Innymi słowy: zdolność kredytowa mówi, ile możesz pożyczyć. BIK mówi, czy w ogóle można Ci zaufać.
Zdarza się, że ktoś ma wysoką zdolność kredytową, a bank i tak nie chce przyznać kredytu. Powodem jest właśnie bardzo niski scoring BIK. Możliwa jest też sytuacja odwrotna: bank zgodzi się na kredyt, ale w mniejszej wysokości, gdy historia kredytowa jest zadowalająca, ale odbiegająca od ideału. Dlatego powinniśmy zwracać równie wielką uwagę na oba te czynniki.
Czym jest scoring BIK i jak działa?
Scoring BIK to ocena punktowa wyrażana w skali od 0 do 100, gdzie wyższy wynik oznacza większe szanse na uzyskanie kredytu na korzystnych warunkach. Scoring bierze pod uwagę takie czynniki jak terminowość spłat, liczba aktywnych kredytów oraz poziom zadłużenia.
Co najmniej 74 punkty znacznie przybliżają do pozytywnej decyzji kredytowej. O scoring warto zadbać szczególnie mocno, gdy planuje się zaciągnąć długoterminowe zobowiązanie finansowe na wysoką sumę – tak jak w przypadku kredytu na zakup nieruchomości.
Na scoring wpływają cztery główne elementy:
Terminowość spłat – to absolutna podstawa. Każde opóźnienie, nawet kilkudniowe, jest odnotowywane. Systematyczne spóźnienia to najszybsza droga do złego scoringu.
Liczba i rodzaj zobowiązań – różnorodność produktów finansowych, takich jak kredyty hipoteczne, pożyczki gotówkowe czy karty kredytowe, może pozytywnie wpłynąć na scoring. Kredytobiorca, który odpowiedzialnie korzysta z różnych form kredytowania, jest postrzegany jako bardziej wiarygodny.
Długość historii kredytowej – dłuższa historia kredytowa pozwala kredytodawcom lepiej ocenić, jak konsument radził sobie z regulowaniem zobowiązań na przestrzeni lat. Osoby z krótką historią mogą mieć trudności z uzyskaniem wysokiego scoringu, nawet jeśli terminowo spłacają zobowiązania.
Liczba zapytań kredytowych – każde zapytanie o historię kredytową, które wynika z ubiegania się o kredyt, jest rejestrowane w raporcie kredytowym. Duża liczba wniosków w krótkim czasie może negatywnie wpłynąć na scoring, sugerując problemy finansowe.
Co obniża Twój scoring?
Kilka rzeczy, które obniżają ocenę w BIK, zaskakuje nawet doświadczonych kredytobiorców:
Opóźnienia w spłatach – nawet jednorazowe, jeśli przekraczają 30 dni, zostają zapamiętane. Opóźnienia krótkoterminowe (nieprzekraczające 30 dni) i jednorazowe najczęściej nie zaniżą wiarygodności kredytowej. Z odmową musisz się jednak liczyć, gdy zalegałeś dłużej, a nieterminowe spłaty zdarzały się niejednokrotnie.
Zbyt wiele wniosków kredytowych naraz – bardzo złym pomysłem jest odwiedzanie wielu banków i składanie wielu wniosków kredytowych w krótkim czasie. Te zapytania będą na raporcie widoczne i obniżają punktację w BIK. Jeśli chcesz porównać oferty kilku banków, zrób to z ekspertem kredytowym – który sprawdzi wiele banków bez wielokrotnego obciążania Twojego raportu.
Brak historii kredytowej – to osobna pułapka. Negatywny wpływ na wiarygodność może mieć też brak historii kredytowej w BIK. Jeśli nie brałeś wcześniej żadnych kredytów i pożyczek, bank nie może ocenić Twojego podejścia do terminowego regulowania zobowiązań. Paradoksalnie – czyste konto może być równie problematyczne co zaległości.
Masz negatywne wpisy – co możesz zrobić?
Zła historia w BIK to poważny problem przy kredycie hipotecznym, ale nie zawsze wyrok. Oto co warto wiedzieć:
Ile czekają negatywne wpisy? Negatywne wpisy dotyczące opóźnień w spłatach są usuwane automatycznie po 5 latach od czasu spłaty zobowiązania. Warto sprawdzić, czy dany wpis nadal widnieje w raporcie – może już dawno powinien zniknąć.
Czy można wyczyścić BIK? BIK jako instytucja nie daje możliwości usunięcia kłopotliwych danych. Masz ograniczone możliwości, jeśli chodzi o ich modyfikację – możesz jedynie wyrazić lub cofnąć zgodę na przetwarzanie danych o spłaconym kredycie lub złożyć wniosek o restrukturyzację kredytu. Uważaj na firmy oferujące płatne „czyszczenie BIK” – to najczęściej usługi, które możesz wykonać samodzielnie i bezpłatnie.
Co możesz zrobić sam? Jeśli zobowiązanie zostało spłacone i dane okazały się nieprawdziwe lub nieaktualne, masz prawo wnioskować o korektę – bezpośrednio do banku, który przekazał dane do BIK. Sprawdź raport BIK przed złożeniem wniosku o kredyt hipoteczny. Może się okazać, że figurujące w bazie dane są nieaktualne lub nieprawidłowe – warto je zaktualizować, zanim dotrze do nich bank.
A jeśli historia jest naprawdę zła? Jeśli w przeszłości miałeś niewielkie potknięcia finansowe, w niektórych bankach możesz uzyskać kredyt hipoteczny, ale powinieneś się liczyć z możliwością otrzymania nieco gorszych warunków kredytowania. Ostateczna decyzja banku zależy w dużej mierze od dochodów klienta, skali i liczby opóźnień. Banki różnią się w podejściu do historii kredytowej – i to właśnie dlatego wybór odpowiedniej instytucji ma tu ogromne znaczenie.
Jak świadomie budować historię kredytową?
Dobra historia kredytowa nie powstaje sama z siebie – trzeba ją świadomie budować, najlepiej na długo przed planowanym wnioskiem o hipotekę.
Pozytywna historia w BIK uwiarygodnia w oczach banku, co przy zaciąganiu kolejnych zobowiązań finansowych jest niezwykle ważne. Nie tylko pozwala wziąć kredyt, ale też podnosi szanse na uzyskanie lepszych warunków kredytowania.
Kilka zasad, które realnie pomagają:
Płać w terminie – zawsze. Nawet jeśli to 50 zł raty za zakupy na raty, terminowość się liczy i jest odnotowywana. Ustaw przelewy automatyczne, żeby zminimalizować ryzyko zapomnienia.
Nie cofaj zgody na przetwarzanie danych z terminowych kredytów. Jeśli do tej pory terminowo i rzetelnie spłacałeś wszelkie kredyty i pożyczki, nie odwołuj zgody na przetwarzanie danych w BIK. Pozytywne wpisy wzmacniają Twój scoring.
Przed złożeniem wniosku o hipotekę – posprzątaj. Zamknij nieużywane karty kredytowe, spłać drobne pożyczki, zrezygnuj z limitów w koncie, których nie potrzebujesz. Każde zbędne zobowiązanie obciąża zarówno scoring, jak i zdolność kredytową.
Sprawdź swój raport BIK. Możesz pobrać raport BIK bezpłatnie raz na 6 miesięcy, korzystając z opcji kopii danych przez stronę BIK.pl, powołując się na przepisy RODO. Pełny raport jednorazowo kosztuje kilkadziesiąt zł. To wydatek, który może Ci zaoszczędzić nieprzyjemnej niespodzianki przy składaniu wniosku.
Podsumowanie
BIK to jeden z dwóch filarów, na których bank opiera decyzję kredytową. Zdolność kredytowa mówi, ile możesz pożyczyć – scoring BIK mówi, czy bank w ogóle chce Ci to pożyczyć.
Zła historia w BIK to jeden z głównych powodów odmowy przy kredycie hipotecznym – nawet jeśli Twoje dochody są wysokie. Banki przy hipotekach szczególnie dokładnie analizują wszelkie opóźnienia w spłatach, bo to sygnał ryzyka przy długoterminowym zobowiązaniu.
Dobra wiadomość: większość problemów z BIK można przewidzieć i zaplanować z wyprzedzeniem. Sprawdź swój raport, zanim złoży go za Ciebie bank. Wiedz, co w nim jest. I dotrzyj do wniosku o hipotekę z czystym kontem – albo przynajmniej z pełną świadomością tego, co bank znajdzie.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak Twoja historia kredytowa wpłynie na szanse na kredyt hipoteczny – przeanalizuję to z Tobą podczas bezpłatnej konsultacji. Porównam też oferty kilkunastu banków, żeby znaleźć ten, który najlepiej oceni Twoją konkretną sytuację. Moja praca nic Cię nie kosztuje – wynagrodzenie płaci bank, nie Ty.
Umów się na bezpłatną konsultację – stacjonarnie we Wrocławiu lub online.